Fragment wywiadu, który udzielił Zbigniew Kwaśniewski, łódzki Rzecznik Praw Konsumenta:
Jesteśmy na zakupach z dzieckiem i ono przez przypadek zbija butelkę drogich perfum...
- To szkoda wyrządzona czynem niedozwolonym. To taka sama sytuacja, jakby nasze dziecko, kopiąc piłkę, zbiło sąsiadowi szybę. Jeżeli są inni konsumenci w sklepie, to możemy ustalić ich dane personalne i ewentualnie powołać ich na świadków. Przyszła do mnie starsza pani, która z mężem poszła do jakiegoś sklepu, i tam jej się zdarzyło stłuc umywalkę. Spór był tego rodzaju, że oni twierdzili, że ta umywalka wystawiona na ekspozycji była nieodpowiednio zabezpieczona. Tu pojawia się kwestia ustalenia okoliczności, w jakich doszło do zdarzenia. Sprzedawcy w takiej sytuacji próbują wziąć dane personalne klienta, usiłują nie wypuścić go ze sklepu, dopóki nie zapłaci za szkodę. My nie musimy podawać swoich danych i możemy żądać przyjazdu policji. W tych przypadkach decydują te konkretne okoliczności sprawy, czy będziemy odpowiadać, czy nie. Trudno przecież odpowiadać za to, że sprzedawca ustawił towar tak, że bardzo łatwo może dojść do szkody. Jeżeli ta szkoda jest rzeczywiście z winy dziecka, to rodzic będzie musiał zapłacić za perfumy czy wybitą szybę. Pamiętajmy, żeby w takiej sytuacji zadbać o dowody, które przemówią na naszą korzyść.
Więcej...
katowice.gazeta.pl/katowice/1,101336,831..._Pamietaj_o_tym.html